|
Grzybowo
- miejscowość ta powoli staje się podmiejską dzielnicą Kołobrzegu. Zobaczyć tu
można szereg willi i domków jednorodzinnych różniących się głównie kształtem
dachu. Osiedle rozwija się prężnie, wszyscy mieszkańcy, całkiem słusznie
zresztą, stawiają na turystykę i właściwie Grzybowo może zostać uznane za
letnisko.
Grzybowo świetnie nadaje się na rodzinne wakacje z małymi dziećmi. Dodatkową
zachętą są niższe, w porównaniu z pobliskim Kołobrzegiem, ceny.
Grzybowo to wieś letniskowa położona w bezpośrednim sąsiedztwie morza. Grzybowo
usytuowane jest dość niezwykle, na terenie tzw. depresji grzybowskiej (0,30 -
1,00 m p.p.m.). Morze Bałtyckie w jego okolicach tworzy akwen zwany Zatoką
Grzybowską: ma ona około 7 km długości, a głębokość wcięcia w ląd wynosi 800m.
Ta nieregularność linii brzegowej sprawia, że woda jest tu cieplejsza niż w
Kołobrzegu. Grzybowo, podobnie jak cały pas nadmorski gminy Kołobrzeg, leży w
Strefie Chronionego Krajobrazu, obowiązują tu zasady Strefy Ochrony
Uzdrowiskowej.
Historia
W średniowieczu Grzybowo należało do rycerza Arnolda de Gribowe, jego nazwiskiem
nazwano ówczesną miejscowość. Na dłuższy czas Gribowe zniknęło z kart historii,
przypuszczalnie miejscowość uległa zagładzie. Po raz drugi w tym samy miejscu
założono miejscowość nadając jej nazwę Grzybowo, były to lata początku XIX w.
Miejscowość posiadała tereny pokryte torfem, które w owym czasie eksploatowano
na potrzeby Kołobrzegu. Oprócz eksploatacji torfu, wykorzystywano ją jako
materiał opałowy, służył także do użyźniania gleby i jako podściółka dla
zwierząt domowych a od 1882 r. został wprowadzony do celów leczniczych co trwa
do dzisiaj.
Z upływem czasu liczba mieszkańców malała, co związane było ze spadkiem
wydobycia torfów. Grzybowo przez wiele lat było tylko wsią z paroma uliczkami o
luźnej i rozproszonej zabudowie z biegiem czasu przekształcono je w regularne
jednorodzinne osiedle z zabudową letniskową zwłaszcza w części północnej.
Bałtyckie
złoto..
Na Grzybowskiej plaży można znaleźć ... skarby – bursztyny, zwłaszcza po
jesiennych i zimowych sztormach. Należy ich szukać wśród wodorostów, glonów i
skorupek małży wyrzuconych przez wodę, drogowskazem do tego miejsca są mewy
szukające tam pokarmu. Prawdziwa zdobycz dla zbieraczy to inkluzje – zatopione w
żywicznej masie owady lub fragmenty roślin i nasion. Pochodzenie bursztynu nie
zostało do dziś ostatecznie wyjaśnione. W świetle ostatnich badań naukowych
bursztyn nie powstał w Bałtyku i całkiem możliwe że nawet nie z żywicy drzew
iglastych. Prawdopodobnie bursztyn powstał w środku lądu, a następnie dzięki
ruchom kolejnych lodowców dostał się do Bałtyku.
Bursztyn w dawnej Polsce nazywany był jantarem. |